Jeszcze przed stu laty maleńka, składająca się z kilku (6) domostw i ruin po starodawnej karczmie, położona przy brodzie do Skalnika osada o nazwie Wygoda, oddalona była od dolnych Kątów około jednego kilometra, a czterokilometrowa przestrzeń do Żmigrodu była całkowicie pusta, nie zabudowana. Może za jednym wyjątkiem. Przy rozwidleniu drogi prowadzącej przez rzekę Wisłokę na Mytarz stała budka (mytnica) i szlaban, przy którym celnicy pobierali cło i myto.
Na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia pustkowia te są już prawie zabudowane, a rozbudowany w kierunku Żmigrodu i Kątów, przysiółek liczy około pół setki gospodarstw. Ten dynamiczny proces zabudowy rozpoczął się pod koniec lat czterdziestych minionego wieku. Możliwe to się stało dzięki przeprowadzonej komasacji (scaleniu) gruntów na terenie naszej wioski, której prace rozpoczęte w drugiej połowie lat trzydziestych, zakończono na początku czwartej dekady ubiegłego wieku. Podczas tej komasacji, (począwszy od żmigrodzkiej granicy pod Małym Lasem), wydzielone zostały działki do zasiedlenia. Pierwsze dziewięć domów wybudowano tutaj na przełomie tamtego półwiecza. Dwa domy po rozbiórce w Kątach przewieziono na nowy plac, a pozostałe wybudowano z materiału pochodzącego z rozbiórki ruskich domów w takich wioskach jak Hałbów, Kotań, Świerzowa, Świątkowa, Krempna i innych. Kolejna faza zabudowy tej części przysiółka, zwanego Za Wygodą, nastąpiła pod koniec lat osiemdziesiątych, i nadal postępuje. Budują tu swoje gniazda, nie tylko rdzenni mieszkańcy Kątów, ale również rodziny napływowe z zewnątrz. Nowo wybudowane przestronne domy, wyposażone we wszystkie media, o wysokim standardzie wykończenia, otoczone ładną małą architekturą świadczą o zaradności i kulturze ich właścicieli, są piękną wizytówką wioski.
Wygoda położona jest na prawym brzegu Wisłoki, po przeciwnej stronie Skalnika. Pierwotnie jej obszar sięgał od mostu do żydowskiej drogi, naprzeciwko skalnickiej ławy. Po rozbudowie rozciąga się od Małego Lasu do Przykrej Górki, gdzie zlokalizowane są: Kółko Rolnicze, Stacja Benzynowa oraz Hurtownia Materiałów Budowlanych (o nazwie Wygoda). Powiększyła się na tym terenie kilkakrotnie liczba gospodarstw, a tym samym wzrosła liczba mieszkańców.
Z różnych przyczyn, przez ostatni wiek, w dużym stopniu nastąpiła wymiana nazwisk tutejszych rodzin. Zniknęły stąd takie nazwiska jak: Gancarski, Kostrząb, Ciomcia, Nadymus, Stoś. Ubywa Cieklińskich i Doktorów, a na ich miejsce przybywają nowe.
Znaczne zmiany obszarowe i krajobrazowe, na tym odcinku, dokonane zostały przez wydobywanie kamienia oraz nie uregulowaną rzekę. Przez wieki eksploatowano tu kamień, używany do budowy okolicznych grodów, murów obronnych, kościołów, karczem, hamerni i innych obiektów gospodarczych, oraz dróg i mostów. Z tego kamieniołomu, na początku XX wieku, mieszkańcy Kątów dostarczyli materiał na wybudowanie jednej ściany skalnickiej świątyni. Niemal do połowy minionego wieku, w powszechnym użyciu w budownictwie na wsi był kamień stąd pozyskiwany.
O wyczynach, nie ujarzmionej Wisłoki najlepiej świadczą następujące fakty. W latach dwudziestych ubiegłego wieku na tej przestrzeni, gdzie obecnie jest skalnicka kładka, rolnicy z Kątów mieli zagony, na których orali skiby prostopadle do gościńca. Natomiast tam gdzie jest stadion i nowa skalnicka droga było koryto rzeczne. Bezustanne meandry kapryśnej rzeki doprowadziły do tego, że w lecie 1942 roku, potężna fala powodziowa uderzając z ogromną siłą, w prawy brzeg dokonała olbrzymiej wyrwy, zabierając na znacznej długości całą szerokość gościńca. Przez okres naprawy uszkodzonej drogi tymczasowy przejazd odbywał się przez podwórze obok domu Janasów. Podobna katastrofa powtórzyła się w lecie 1947 roku.
Sezonowa zmienność przepływów wody, uzależniona od warunków atmosferycznych, była wielką zmorą dla okolicznych mieszkańców. Stawiane drewniane kładki, przez większą wodę były zabierane. Wreszcie, wybudowana pod koniec lat pięćdziesiątych, obok dawnego brodu, linowa kładka w znacznym stopniu pieszą przeprawę ułatwiła. Wybudowanie stałego mostu rozwiązało problem, który od wieków był tak bardzo uciążliwy i niekiedy tragiczny dla tutejszej ludności. Od tej pory, kładka w tym miejscu stała się mało przydatna. W związku z tym została ona przeniesiona na obecne miejsce, zwłaszcza że w tym okresie miały swoje siedziby w Kątach Poczta i Gromadzka Rada Narodowa, do których to urzędów mieszkańcom Skalnika było bliżej i wygodniej chodzić załatwiać swe sprawunki.
Wielki badacz historii Beskidu Niskiego i Pogórza Rzeszowskiego Franciszek Kotula powiedział, że historia tej ziemi jest spisana na kamieniach, w nazwach topograficznych, legendach, tradycji i obrzędach ludowych, jest ustnie przekazywana z pokolenia na pokolenie i zachowywana w pamięci ludu. Wobec tego, spróbujmy ją odczytać według tych wskazań.
Ślady wyrobisk i przekazy o tym, że na odcinku Wygody, po obydwu brzegach Wisłoki (stąd nazwa Skalnik) był kamieniołom, wskazują na to, że przed wiekami obecna dolina była wąskim przesmykiem, przez który z trudem przedzierała się przepływająca rzeka. Także średniowieczne budowle w najbliższej okolicy, takie jak grodzisko Walik, czy bardzo wczesne osadzenie Skalnika dowodzą, że pradawne szlaki na tym obszarze znacznie różniły się od obecnego układu komunikacyjnego. Na podstawie wielu przesłanek można domniemywać, że prastary ciąg ze Żmigrodu na Węgry wiódł przez bród na Wygodzie, pod górę koło skalnickiej świątyni, przez szczyt góry Jeleń, następnie przez teren obecnej Desznicy, Kotani, Rozstajnego i dalej tą doliną w kierunku granicy. A skoro tak, to na tym rozstaju, obok przejazdu przez rzekę, mogła powstać pierwsza osada. Prawdopodobnie zadaniem tutejszego osadnika było świadczenie usług przejeżdżającym przez rzekę podróżnym.
W III tomie encyklopedii Zygmunta Glogera pod hasłem karczma czytamy: Karczmom, położonym zwłaszcza pod miastami i u przewozów, nadawano często nazwy charakterystyczne, powtarzające się w Koronie i na Litwie, takie np. jak: Wygoda, Wygódka, Uciecha, Ucieszka, Rozkoszna. Z tego cytatu hasła encyklopedii oraz resztek murów po byłej karczmie stojącej obok brodu, można z wielkim prawdopodobieństwem przyjąć tezę, że przysiółek przybrał nazwę od imienia karczmy tu stojącej. Jeśli się zgodzimy, że taka była geneza powstania tej osady, to z kronikarskiego obowiązku pozostaje mi jeszcze skrótowo wymienić najważniejsze wydarzenia i fakty jakie tu miały miejsce w historii.
Podsumowując te refleksje poświęcone, chyba największej dzielnicy wioski, jaką od kilkunastu lat stała się Wygoda, przysiółka, który już obecnie mógłby stanowić samodzielną jednostkę administracyjną i mieć własnego sołtysa, należy podkreślić, że oprócz długiej i pięknej historii ma także i inne bogactwa. Tymi wielkimi skarbami są piękne otaczające góry, lasy i urocza rzeka a także pracowici i aktywni mieszkańcy.
Feliks Źrebiec